W co gramy w łóżku?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Sypialnia to miejsce, które przywykliśmy traktować jako osobiste sanktuarium. Za zamkniętymi drzwiami zdejmujemy ubrania i zrzucamy maski, w które ubiera nas codzienność. Tu możemy być sobą. Nic bardziej mylnego. Badania pokazują, że sypialnie są sceną, na której odgrywamy mini spektakle. Ich adresatem jest nasz partner.
W 1999 dwie amerykańskie dziennikarki Anna Maxted i Joanna Trapp opublikowały w "Men's Health" tekst "Czy ona kłamie w seksie?". Wynika z niego jasno, że na dziesięć kobiet dziewięć udaje orgazm. Jeszcze więcej pań okłamuje partnerów, że rozmiar członka nie ma dla nich znaczenia. Dotyczy to zarówno początkowego etapu związku, jak i par z wieloletnim stażem. Co piąta kobieta zmusza się do współżycia, żeby nie ranić partnera.
Podobnie rzecz ma się z ukrytymi potrzebami i fantazjami seksualnymi obu płci. Wiele osób nie mówi partnerowi o swoich oczekiwaniach licząc, że z czasem sam się domyśli. Fantazje zaś trzymamy głęboko w ukryciu, żeby nie zostać posądzonym o perwersję.
Dlaczego tak się dzieje?
Powód jest jeden: kto nie czuje się pewnie w związku, nie chce lub boi się ujawnić prawdy o swoich odczuciach i potrzebach. Kobiety udają satysfakcję, żeby nie wyjść na oziębłe, mężczyźni mówią: " z nikim nie było mi tak cudownie", grając rolę wspaniałych kochanków.
Decydujemy się na seks, choć nie mamy ochoty, bo boimy się przyznać, także przed samymi sobą, że namiętność nie płonie w nas tak bardzo jak byśmy chcieli. Myślimy, że to nasza wina i ukrywamy przed partnerem to, co prawdopodobnie sam już zauważył. Może myśli podobnie i też się martwi i, co gorsza, też udaje?
Jeśli naprawdę zależy nam na związku, warto zdobyć się na odwagę i przyznać do tego, co chodzi nam po głowie w łóżku. Czasem samo wyznanie czego się pragnie może być trudne.
Można skorzystać z lekcji uwodzenia, jaką daje swemu partnerowi w filmie "Miłość, nie przeszkadzać" Audrey Tatou.
Kiedy zamiast śmiertelnej powagi użyjemy żartu, łatwiej będzie nam zmienić to, co nam przeszkadza i paradoksalnie, zbliżyć się do partnera.
